W poniedziałkowy wieczór mieliśmy przyjemność gościć Sławka Gortycha – autora, który swoje serce i pióro zostawił w Karkonoszach, a tym razem przyjechał nad morze, by podzielić się z nami swoją opowieścią.
Od pierwszych chwil w sali unosiła się atmosfera wyczekiwania i ciekawości. Miejsca szybko się zapełniły, a gdy Sławek Gortych pojawił się przed publicznością, od razu nawiązał z nami kontakt – z humorem i swobodą, które sprawiły, że poczuliśmy się jak na spotkaniu ze starym znajomym.
Sławek opowiadał o swojej drodze do pisania – o pierwszych tekstach, które długo czekały na swój czas, i o tym, jak z bloga prowadzonego z pasji do Karkonoszy zrodziły się książki, przyciągające dziś czytelników z całej Polski.
Sporo miejsca poświęcił także swojemu warsztatowi – zdradził, jak prawdziwe historie splatają się w jego książkach z fikcją literacką i jak z drobnych opowieści ludzi i miejsc powstają wciągające kryminały, których tłem są piękne i tajemnicze Sudety.
To był niezwykle ciekawy wieczór, który pokazał, że Sławek Gortych to nie tylko utalentowany pisarz, ale również człowiek z pasją – otwarty, serdeczny i zarażający entuzjazmem. Potrafi porwać za sobą czytelników zarówno w literacką podróż, jak i w bezpośredniej rozmowie.