Wczorajsze spotkanie z Oriną Krajewską zostanie z nami na długo. Było jednym z tych spotkań, które naprawdę zatrzymują. Takich, po których wychodzi się trochę ciszej niż zwykle, z głową pełną myśli i z poczuciem, że wydarzyło się coś ważnego.Rozmawiałyśmy o uważności, o relacji między ciałem i umysłem, o profilaktyce i dbaniu o zdrowie w sposób holistyczny. O tym, jak ważne jest słuchanie siebie, ale też bycie uważnym na drugiego człowieka. Było też miejsce na tematy trudne – chorobę, przemijanie, zmianę. A jednak w tym wszystkim było bardzo dużo światła i nadziei.
Bo życie nieustannie nas zmienia. I każdy moment może być dobry, żeby coś zrozumieć, coś zostawić za sobą, coś zacząć od nowa.
Jedna myśl szczególnie mocno z nami została, że mamy wpływ na swoje życie, zdrowie i sposób bycia. Czasem trzeba tylko zatrzymać się na chwilę i spróbować połączyć kropki.
Dziękujemy Orinie za tę niezwykłą rozmowę, a Karolinie Miller- Milanowskiej za poprowadzenie spotkania z ogromną wrażliwością.
To był jeden z tych wieczorów w „Ogrodach Kobiet”, które zostają w sercu na długo.
Fot. Zuzanna Bogucka












